środa, 9 maja 2012
Idea
Zwracam się z ogromną prośbą do was poszukuję oryginalnego i niepowtarzalnego pomysłu na prezent. Może macie jakieś ciekawe pomysły, albo strony gdzie można znaleźć coś ciekawego. Nie ukrywam, że jeżeli byłby to pomysł na coś robionego własnoręcznie było by jeszcze lepiej. To co pomożecie?:)
środa, 25 kwietnia 2012
Glee
Zaczęłam właśnie oglądać serial "Glee" i bardzo mnie wciągnął. Oglądam odcinek za odcinkiem. Najfajniejsze w nim są piosenki które wykonują artyści ze szkolnego chóru:) Fajnie, że śpiewają znane wszystkim utwory:D
W sumie to na początku jakoś nie byłam przekonana. Moja kumpela Aga mówiła żebym zaczęła oglądać bo to fajne itp. Ale jakoś tak nie miałam czasu. Wczoraj oglądnęłam kilka odcinków i wciągnęło mnie na maksa:)
A teraz trochę na inny temat. Jestem w 2 gim, a moi znajomi z klasy o rok starszej właśnie piszą egzaminy. Jak sobie pomyślę, że za rok to ja będę tam siedziała to jakoś mi się tak dziwnie robi. No bo to zawsze stres, że jak źle napiszę niedostane się do wymarzonego liceum itp. Na serio nie chciałabym być teraz na ich miejscu. Ale trzymam za nich kciuki:) Powodzenia!!
Na koniec parę nutek z "Glee"
Smooth criminal
Rolling in the deep
Rumour has it
W sumie to na początku jakoś nie byłam przekonana. Moja kumpela Aga mówiła żebym zaczęła oglądać bo to fajne itp. Ale jakoś tak nie miałam czasu. Wczoraj oglądnęłam kilka odcinków i wciągnęło mnie na maksa:)
A teraz trochę na inny temat. Jestem w 2 gim, a moi znajomi z klasy o rok starszej właśnie piszą egzaminy. Jak sobie pomyślę, że za rok to ja będę tam siedziała to jakoś mi się tak dziwnie robi. No bo to zawsze stres, że jak źle napiszę niedostane się do wymarzonego liceum itp. Na serio nie chciałabym być teraz na ich miejscu. Ale trzymam za nich kciuki:) Powodzenia!!
Na koniec parę nutek z "Glee"
Smooth criminal
Rolling in the deep
Rumour has it
niedziela, 22 kwietnia 2012
Dawid Podsiadło
Pewnie większość z was ogląda X-Factor. Ja osobiście uwielbiam ten program i oczywiście mam swojego faworyta. Jest nim Dawid Podsiadło. Ma suuuuuuuper barwę i w ogóle urzeka swoim śpiewaniem. Jego cover Adele był ekstra. Ostatnio zaśpiewał piosenkę U2 i nie obrażając fanów o wiele bardziej podobała mi się jego wersja. Fajne jest w nim to, że każdą piosenkę śpiewa na swój sposób.
Trzymam kciuki!!!!!
With or without you
Don't you remember
Trzymam kciuki!!!!!
With or without you
Don't you remember
środa, 18 kwietnia 2012
Zmiany, zmiany, zmiany
No może nie takie wielkie, ale zawsze coś. Na początku postanowiłam zmienić troszkę fryzurkę. To znaczy zetnę włosy na krótsze, trochę wycieniuje:) Po drugie w weekend idę kupić sobie nowe oprawki na okulary stare już mi się troszku znudziły:) No a po trzecie to od września zapiszę się na jakieś nowe kółko do pałacu młodzieży. Za niedługo będę też chodzić na hiszpański. Kiedyś już chodziłam, ale potem jakoś tak wyszło, że miałam roczną przerwę. Robię to też dlatego, że w liceum będzie mi łatwiej bo raczej jako drugi język nie wybiorę niemieckiego. Wracając do nowych zajęć. Teraz od jakiś 2 lat chodzę na wspinaczkę sportową i postanowiłam, że czas coś zmienić. Tzn na ściankę będę chodzić od czasu do czasu. Ja po prostu nie potrafię czegoś robić przez dłuższy czas. Nie lubię monotonii. Kiedyś wyczynowo trenowałam pływanie. Chodziłam regularnie na treningi, jeździłam na zawody. Z czasem treningi stawały się tak ciężkie, że stwierdziłam, że z tym koniec. Przez dwa lata chodziłam też na taniec towarzyski. w sumie jak na to teraz patrzę to chętnie bym do tego wróciła:) Myślę, że może dalej bym tańczyła tylko, że mój partner się wycofał. Zaczęliśmy uczestniczyć w turniejach tańca,a on nie chciał się w to bardziej wciągać. No bo wiadomo więcej zajęć itd. No a potem ciężko mi było znaleźć kogoś na jego miejsce. Z nim dobrze się dogadywałam i fajnie nam się razem tańczyło. Teraz pomyślałam, że może zapiszę się na jakieś zajęcia z fotografii albo warsztaty teatralne, ewentualnie coś z malarstwem.:) Zobaczymy:)
sobota, 14 kwietnia 2012
Odrobina sztuki
Dziś podzielę się z wami moimi rysunkami. Miała zamieścić jeszcze moją pracę z zajęć artystycznych, ale zostawiłam ją w szkole. W sumie to mieliśmy dość kontrowersyjny temat. Każdy napisał jakieś słowo i powstało zdanie "Pluripotencjalna czapa i trampek, zdemoralizowana miłość na materacu z lawendą. I to właśnie mieliśmy namalować. Obiecuję, że niedługo tą pracę zamieszczę:)
A teraz bazgrołki z mojego zeszyciku:P
A teraz bazgrołki z mojego zeszyciku:P
| I am a dreamer |
| Nirvana |
| Stworek |
| Drzewo w Afryce |
| Uchachane lody |
| Rybcia |
| Reggae oczko |
| Grzyby |
| Sarenka |
środa, 11 kwietnia 2012
Nareszcie wiosna!!
No w końcu doczekałam się upragnionej wiosny. Na polu ciepło, aż miło wracać ze szkoły. Nareszcie nie zacina mi deszczem prosto w twarz, czy nie zamarza mi nosek:P W końcu mamy ciepłą i słoneczną wiosnę. Wyciągnęłam z szafy dawno już niewidziany płaszczyk i ogromnie się z tego cieszę. Zauważyłam, że mam więcej zapału do pracy. No w sumie słońce, a to znaczy jakieś tam reakcje, hormon szczęścia-endorfina itpe.
no mniejsza o to ważne że jest nowa dawka energii. Aż się chce tańczyć i śpiewać:P No i wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt, że muszę iść w sobotę do szkoły. O matko jak to dziwnie brzmi. Ale takie życie ucznia. Przynajmniej będzie wolne w długi weekend majowy:)
Wczoraj byłam z kumpelami na filmie "Zaginiona". Szczerze mówiąc myślałam, że będzie to bardziej wciągający thriller. No, ale w sumie nie było najgorzej. Jedyny minus to taki, że wiele wydarzeń można było przewidzieć, a o tym kto jest mordercą domyśliłyśmy się na początku filmu. Jak ktoś lubi łagodne kino akcji to nawet fajne:)
Na koniec pozytywna nutka:)
Dance with me tonight
no mniejsza o to ważne że jest nowa dawka energii. Aż się chce tańczyć i śpiewać:P No i wszystko byłoby fajnie gdyby nie fakt, że muszę iść w sobotę do szkoły. O matko jak to dziwnie brzmi. Ale takie życie ucznia. Przynajmniej będzie wolne w długi weekend majowy:)
Wczoraj byłam z kumpelami na filmie "Zaginiona". Szczerze mówiąc myślałam, że będzie to bardziej wciągający thriller. No, ale w sumie nie było najgorzej. Jedyny minus to taki, że wiele wydarzeń można było przewidzieć, a o tym kto jest mordercą domyśliłyśmy się na początku filmu. Jak ktoś lubi łagodne kino akcji to nawet fajne:)
Na koniec pozytywna nutka:)
Dance with me tonight
niedziela, 8 kwietnia 2012
Wesołego jajka:)
Wiem, wiem trochę za późno, ale lepiej późno niż później (może kojarzycie film:P). W każdym razie chciałam życzyć wszystkim pięknych, wesołych, pogodnych świąt Wielkanocnych. Wesołego jaja, mokrego dyngusa i oczywiście radości ze zmartwychwstania Pana.
Jutro polecam ubranie pelerynki przeciw deszczowej jeśli oczywiście nie chcecie być mokrzy i się nie przeziębić. Ja niestety mam leciutki katarek, ale Rutinoscorbin działa i idzie ku lepszemu. Stety albo niestety do środy się wyleczę. Jeszcze raz wesołego jajka itepe. :D Do usłyszenia.
Jutro polecam ubranie pelerynki przeciw deszczowej jeśli oczywiście nie chcecie być mokrzy i się nie przeziębić. Ja niestety mam leciutki katarek, ale Rutinoscorbin działa i idzie ku lepszemu. Stety albo niestety do środy się wyleczę. Jeszcze raz wesołego jajka itepe. :D Do usłyszenia.
środa, 4 kwietnia 2012
21
Tytuł płyty Adele, ale to już pewnie większość wie. Zresztą kto by jej nie kojarzył. Szkoda, że z powodu problemów z głosem postanowiła przerwać na trochę karierę. Ale wracając do tego o czym dzisiaj chciałam napisać. A więc "21" to jedna z moich ulubionych płyt. Kiedy tylko chcę się odprężyć włączam sobie jakiś kawałek z tego krążka i od razu lepiej:) A jeszcze bardziej lubię wsłuchiwać się w tekst piosenki i zastanawiać się o czym artysta mówi do nas w utworze. Kocham Adele właśnie za jej niebanalne teksty. Każdy niesie w sobie jakieś przesłanie. Czasami wydaje mi się jakby piosenka była napisana dokładnie o mnie, czy o tym co czuję w danej chwili. Nie wiem czemu, ale akurat jej muzyka pozwala mi na spokojnie przemyśleć swoje problemy i daje mi energię do działania. Dla niektórych to po prostu jakieś tam "smęty". Ja za to odbieram to jako muzykę pozwalająca zapomnieć mi o całym świecie i zamknąć się na chwile przed otaczającym mnie natłokiem spraw. Kurcze brzmi to strasznie poetycko i doniośle, no ale taka prawda.
a to parę moich ulubionych kawałków Adele:
Love song
Don't you remember
Someone like you
To tylko niektóre z moich ukochanych piosenek. Miłego słuchania:)
a to parę moich ulubionych kawałków Adele:
Love song
Don't you remember
Someone like you
To tylko niektóre z moich ukochanych piosenek. Miłego słuchania:)
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Irlandia
Bez większych wstępów przejdę do opisywania pobytu w Irlandii. Będę wstawiać fotki i opisywać po kolei dni:)
Dzień pierwszy. Wracamy z lotniska, szybkie rozpakowanie, wrzucamy coś na ruszt i na spacer. Dublin nocą jest naprawdę cudowny. Ostanie zdjątko to nasz widok z okna. Czasami fajnie było usiąść i tak po prostu pooglądać nocne życie miasta, które w nocy było pełne energii:)
Nad morze. Piękna pogoda, morskie powietrze, piękne portowe miasteczko. Czego chcieć więcej?
Byliśmy nad klifami i szczerze mówiąc troszkę się bałam że zlecę, ale spoko jestem cała i zdrowa:)
Oj bolesny dzień. Graliśmy w jakąś dziwną grę irlandzką biegaliśmy z kijami i machaliśmy na wszystkie strony. Do tej pory mam siniaki, ale na szczęście nic sobie nie złamałam, zwichnęłam czy skręciłam. A potem byliśmy na największym stadionie w Irlandii i trzeba przyznać robi wrażenie:)
Wizyta w Guinessie (browarze). Spokojnie piwa nam nie dali spróbować:)
a później do parku na trawkę poleniuchować:) Szkoda, że u nas w Polsce nie ma takiego zwyczaju, że lunch i wszyscy kładą się na trawniczkach w parkach i odpoczywają.
W muzeum baśni i nad kolejnym portowym miasteczkiem:)
Klify, Atlantyk i tulipany:) Ostatnie dni w mieście U2:)
wtorek, 27 marca 2012
Welcome Dublin!!!
Miałam nie pisać, ale dzieki Jull mam neta:P A więc aktualnie przebywam w Dublinie. Miasto cudowne ale to zobaczycie na zdjątkach. Wczoraj graliśmy w mega dziwną grę. Biegaliśmy z kiajami za małą, twardą piłką. Wyglądało to dosyć dziwnawo. Dzieś wybieramy się do piwowaru i do jakiegoś więzienia. A teraz coś specialnie dla mojego kumpla:) jeżeli tego nie wiecie to chce was poinformować, że znajduję się aktualnie w mieście U2. Jeśli nie znacie to polecam poszukać puosenak na youtube:) niektóre są na serio spoko. (czyt. "one" i "desire") :) juz nie mogę się doczekać kiedy pokaże wam fotki jest naprawdę pięknię. Do usłyszenia.:* a i obiecuję, że wszystko szczegółowo opiszę jak wrócę do domku:)
piątek, 23 marca 2012
Tarnów-zdjątka
Dublin and Jah Bless
Zapowiadam wszem i wobec, że od 24 marca do 1 kwietnia jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że zamieszczę jakiegoś pościka, ponieważ wyjeżdżam do Irlandii:) z góry przepraszam.
Tłumaczą o co chodziło mi z drugą częścią tematu. no więc właśnie jak można było wywnioskować z niektórych wcześniejszych postów kocham i ubóstwiam muzykę Reggae. No i właśnie w tym problem. Rastafarianie spotykają się z częstą krytyką. Wszystko przez utarte stereotypy. No bo sami się zastanówcie. Z czym wam się kojarzy Rasta. Idzie gość z długaśnymi dredami z workowatą czapą na głowie i pali Maryhę. Wiadomo, że zdarzają się też tacy, ale nie zawsze tak jest. Oczywiście lubię wszystkiego rodzaju gadżety w kolorach reggae. Ale nie znaczy to, że palę zioła czy wierzę w Jah. To nie tak. I wszystkim niedoinformowanym chcę powiedzieć, że reggae ma całkiem inne przesłanie. Prawdziwy Rastafarianin kieruje się zasadą pokoju i równości wszystkich wobec siebie. Muzyka ta narodziła się podczas krwawej walki jamajskich niewolników o sprawiedliwość i upragnioną wolność. I do tej pory głosi to przesłanie. I proszę nie zapominajcie o tym i kiedy następnym razem zobaczycie kogoś z dredami i koszulką z Bobem Marleyem. Nie oceniajcie go pochopnie:)
Tłumaczą o co chodziło mi z drugą częścią tematu. no więc właśnie jak można było wywnioskować z niektórych wcześniejszych postów kocham i ubóstwiam muzykę Reggae. No i właśnie w tym problem. Rastafarianie spotykają się z częstą krytyką. Wszystko przez utarte stereotypy. No bo sami się zastanówcie. Z czym wam się kojarzy Rasta. Idzie gość z długaśnymi dredami z workowatą czapą na głowie i pali Maryhę. Wiadomo, że zdarzają się też tacy, ale nie zawsze tak jest. Oczywiście lubię wszystkiego rodzaju gadżety w kolorach reggae. Ale nie znaczy to, że palę zioła czy wierzę w Jah. To nie tak. I wszystkim niedoinformowanym chcę powiedzieć, że reggae ma całkiem inne przesłanie. Prawdziwy Rastafarianin kieruje się zasadą pokoju i równości wszystkich wobec siebie. Muzyka ta narodziła się podczas krwawej walki jamajskich niewolników o sprawiedliwość i upragnioną wolność. I do tej pory głosi to przesłanie. I proszę nie zapominajcie o tym i kiedy następnym razem zobaczycie kogoś z dredami i koszulką z Bobem Marleyem. Nie oceniajcie go pochopnie:)
czwartek, 22 marca 2012
Karm psiaki:)
Miało być dziś o czymś innym, ale natchnęłam się przypadkiem na pewną stronę:) www.karmimypsiaki.pl
Czasami zastanawiamy się jak pomóc innym. A w ten sposób łatwo pomożemy słodkim futrzakom:)
Często słyszy się o tym jak psy ze schronisk cierpią z głodu i zimna. Ludzie często organizują akcje zbiórki żywności i kocy dla psiaków i kotów. Ale wiele osób nie pomaga "Bo to za dużo zachodu". Dzięki tej stronie możemy pomóc zaledwie w kilka sekund. Nas to nic nie kosztuje, a radość zwierzęcia z otrzymanego posiłku będzie niesamowita!! Jeżeli ktoś nie chce pomagać czynnie w schronisku to przynajmniej w ten sposób może uratować życie psów z tego schroniska:) Ogromnie zachęcam wszystkich do tej małej pomocy. Dzięki nam pomożemy im przetrwać:) Zwierzęta też czują i potrafią się niesamowicie odwdzięczyć.
Warto dodać, że partnerami i wspierającymi akcję są między innymi:
Joanna Krupa, Doda, Michał Piróg, Kamil Bednarek, Myslovitz, Raz dwa trzy, Honey, Pogodno, Kasia Tusk, Kasia Kowalska, Kayah, Natalia Lesz, czy Grubson.
Dołączmy do tej listy i pomóżmy!!!
Możemy sprawić, że w ich życiu zagości radość:)
wtorek, 20 marca 2012
Zdjątka
W końcu obiecane zdjątka:) Z rekolekcji i z mojego występu z teatru:) Z nart niestety jeszcze nie mam:(
A dziś miałam zajęcia z pierwszej pomocy:P Było troszku śmiechu:D I byłam też na pizzy z Agatką, Gosią, Piotrkiem, Jaśkiem. Żukiem i Emi:) Fajnie było:D
A teraz fotki:)
Rekolekcje
A dziś miałam zajęcia z pierwszej pomocy:P Było troszku śmiechu:D I byłam też na pizzy z Agatką, Gosią, Piotrkiem, Jaśkiem. Żukiem i Emi:) Fajnie było:D
A teraz fotki:)
Rekolekcje
Teatr
Campo di Fiori
Mogłabym dużo napisać, ale ten wiersz mówi sam za siebie...
Kiedy go czytam wstyd mi, że ludzie są tak obojętni i nieświadomi na to co dzieje się drugiemu człowiekowi.
Po jednej stronie muru ludzie się bawili, a inni walczyli w tym czasie o życie i wolność
Po prostu przeczytajcie...
Czesław Miłosz
Campo di Fiori
Wspomniałem Campo di Fiori
W Warszawie przy karuzeli,
W pogodny wieczór wiosenny,
Przy dźwiękach skocznej muzyki.
Salwy za murem getta
Głuszyła skoczna melodia
I wzlatywały pary
Wysoko w pogodne niebo.
Czasem wiatr z domów płonących
Przynosił czarne latawce,
Łapali skrawki w powietrzu
Jadący na karuzeli.
Rozwiewał suknie dziewczynom
Ten wiatr od domów płonących,
śmiały się tłumy wesołe
W czas pięknej warszawskiej niedzieli.
Morał ktoś może wyczyta,
że lud warszawski czy rzymski
Handluje, bawi się, kocha
Mijając męczeńskie stosy.
Inny ktoś morał wyczyta
O rzeczy ludzkich mijaniu,
O zapomnieniu, co rośnie,
Nim jeszcze płomień przygasnął.
Ja jednak wtedy myślałem
O samotności ginących.
O tym, że kiedy Giordano
Wstępował na rusztowanie,
Nie znalazł w ludzkim języku
Ani jednego wyrazu,
Aby nim ludzkość pożegnać,
Tę ludzkość, która zostaje.
Jeśli dalej nie rozumiecie zachęcam do czytania "I więcej nic nie pamiętam"
poniedziałek, 19 marca 2012
....
Króciutko bo mam informatykę, ale obiecałam, że będę bardziej regularna więc piszę. Nie mogę się już doczekać Irlandii. Sorka, że jeszcze nie ma zdjęć z nart, ale jeszcze ich nie mam. A jutro postaram się wstawić zdjątka z rekolekcji i napiszę co nieco:)
Pozdrowionka od Agaci i Gosi które koło mnie siedzą:P Jutro napiszę więcej może jakieś przemyślenia bo dawno nie dumałam:D
Pozdrowionka od Agaci i Gosi które koło mnie siedzą:P Jutro napiszę więcej może jakieś przemyślenia bo dawno nie dumałam:D
wtorek, 13 marca 2012
Ostatnie podrygi zimy
Wiem, wiem ostatnio się zaniedbałam i rzadko piszę na blogu:( Obiecuję poprawę, ale dopiero w kwietniu. Już tłumaczę dlaczego. W piątek jadę na 3 dni na rekolekcje, wracam tydzień do szkoły, a potem lecę ze szkołą do Dublina na 9 dni. Ale wracam 1 kwietnia i obiecuję, że na pewno zamieszczę notkę z wyjazdu i zdjątka obowiązkowo:D
Ale wracają do tematu posta. W sobotę wybrałam się na narty. Pojechaliśmy większą paczką ja, Agacia, Gosia, Emi, Jasiu, Piotrek, Wiki, Anka i parę innych osób:) Pojechaliśmy do Krynicy na Słotwiny. Warunki wymarzone. Dużo śniegu, lekki mrozik, słoneczko:) Wyjeździłam się porządnie:) Praktycznie 6 godzin z niedużą przerwą. I o dziwo nic mnie nie bolało. No do czasu. Kiedy obudziłam się rano w niedziele ciężko było mi wstać z łóżka. No cóż trzeba przyznać, że parę spektakularnych wywrotek zaliczyłam. Ale ogólnie było super i szkoda, że to już jak sądzę ostatni taki wyjazd na narty w tym sezonie.
Zdjęcia z wyjazdu zamieszczę od razu jak tylko dostanę je na pocztę:)
Miłego dnia, bo nie wiem jak wam ale mi zapowiada się jutro nieciekawy dzionek. 8 godzin w szkole, a w tym 2 chemie, gegra, sprawdzian z matmy itp. A wieczorem trening:)
No to papa:)
Ale wracają do tematu posta. W sobotę wybrałam się na narty. Pojechaliśmy większą paczką ja, Agacia, Gosia, Emi, Jasiu, Piotrek, Wiki, Anka i parę innych osób:) Pojechaliśmy do Krynicy na Słotwiny. Warunki wymarzone. Dużo śniegu, lekki mrozik, słoneczko:) Wyjeździłam się porządnie:) Praktycznie 6 godzin z niedużą przerwą. I o dziwo nic mnie nie bolało. No do czasu. Kiedy obudziłam się rano w niedziele ciężko było mi wstać z łóżka. No cóż trzeba przyznać, że parę spektakularnych wywrotek zaliczyłam. Ale ogólnie było super i szkoda, że to już jak sądzę ostatni taki wyjazd na narty w tym sezonie.
Zdjęcia z wyjazdu zamieszczę od razu jak tylko dostanę je na pocztę:)
Miłego dnia, bo nie wiem jak wam ale mi zapowiada się jutro nieciekawy dzionek. 8 godzin w szkole, a w tym 2 chemie, gegra, sprawdzian z matmy itp. A wieczorem trening:)
No to papa:)
czwartek, 8 marca 2012
Dzień Kobiet
Dziś Dzień Kobiet:) Nasze święto dziewczyny;D W tym roku nasi chłopcy z klasy się postarali i tym razem kupili nam kwiaty. Czerwone tulipanki:) Szkoda tylko, że większość chłopaków pamięta o nas tylko raz w roku:)
a tak poza tym to w poniedziałek wystąpiłam w teatrze. Chyba się podobało:) Już wiem, że teraz na pewno zapiszę się na jakieś zajęcia. Okropnie brakuje mi zajęć i nie mogę się doczekać kiedy znów będę mogła w czymś podobnym uczestniczyć. Może to śmieszne, ale brakuje mi nawet zapach sceny wydaje mi się on jakiś magiczny. W ogóle atmosfera teatru jest jakaś wyjątkowa. Na pewno zrobię wszystko, żeby jeszcze nie raz tam wystąpić:)
A wszystkim paniom najlepszego:)
a tak poza tym to w poniedziałek wystąpiłam w teatrze. Chyba się podobało:) Już wiem, że teraz na pewno zapiszę się na jakieś zajęcia. Okropnie brakuje mi zajęć i nie mogę się doczekać kiedy znów będę mogła w czymś podobnym uczestniczyć. Może to śmieszne, ale brakuje mi nawet zapach sceny wydaje mi się on jakiś magiczny. W ogóle atmosfera teatru jest jakaś wyjątkowa. Na pewno zrobię wszystko, żeby jeszcze nie raz tam wystąpić:)
A wszystkim paniom najlepszego:)
poniedziałek, 27 lutego 2012
Wszystko co dobre...
No właśnie wszystko co dobre szybko się kończy:( Właśnie wróciłam z ferii do szkoły. I oficjalnie stwierdzam, że ferie są zdecydowanie za krótkie. Miałam dziś 7 lekcji i ciągnęły mi się one okropnie. Tik tak tik tak zegar tykał a czas zdawał się stać w miejscu. No cóż zanim się wciągnę to czeka mnie jeszcze parę dni "męczarni".
No ale co poradzić taki nasz los:)
A w sobotę byłam na zakupach kupiłam sobie parę bluzeczek, butki i walizkę na wyjazd do Dublina:) Starej odpadały kółka, a nie uśmiecha mi się tachanie walizki w ręce:D
Dziś króciutko jutro mam już niestety sprawdzian z lektury i z biologii a więc niestety do nauki. Ahhh...
No ale co poradzić taki nasz los:)
A w sobotę byłam na zakupach kupiłam sobie parę bluzeczek, butki i walizkę na wyjazd do Dublina:) Starej odpadały kółka, a nie uśmiecha mi się tachanie walizki w ręce:D
Dziś króciutko jutro mam już niestety sprawdzian z lektury i z biologii a więc niestety do nauki. Ahhh...
![]() |
| Kolorowa walizeczka |
![]() |
| Trampki z kocem:P |
![]() |
| Zeberka :D |
środa, 22 lutego 2012
Teatr
Apropo wcześniejszego posta zabrałam się za realizowanie marzeń:) Zapisałam się na warsztaty teatralne w naszym tarnowskim teatrze. Zajęcia prowadzi z nami Ewa Sąsiadek i Mariusz Szaforz. (Może ktoś kojarzy:D)
W każdym bądź razie miałam wczoraj pierwsze zajęcia. Ogólnie to bardzo fajnie. Są dwie dziewczyny w moim wieku:) Reszta to niestety osoby młodsze. W warsztatach uczestniczą też niepełnosprawni. Dlatego też wiadomo nie wystawimy jakiegoś mega ambitnego dzieła, ale zawsze to jakaś przygoda:) W sumie to będzie bardziej komediowe przedstawienie. No bo w końcu zajęcia są w ramach festiwalu "TALIA", a to jak wiadomo festiwal komediowy:) A tak w ogóle to polecam serdecznie tan festiwal. Naprawdę warto zobaczyć jakąś sztukę. Może tarnowski teatr nie jest najbardziej znany w Polsce, ale akurat ten festiwal jest dość popularny:)
No ale wracając do warsztatów w teatrze:) Mam nadzieje, że jakoś to będzie i że nie zapomnę tekstu albo coś:)
I tak sobie pomyślałam, że to fajne uczucie chociaż w małym stopniu zacząć spełniać swoje marzenia i rozwijać swoje pasje:)
W każdym bądź razie miałam wczoraj pierwsze zajęcia. Ogólnie to bardzo fajnie. Są dwie dziewczyny w moim wieku:) Reszta to niestety osoby młodsze. W warsztatach uczestniczą też niepełnosprawni. Dlatego też wiadomo nie wystawimy jakiegoś mega ambitnego dzieła, ale zawsze to jakaś przygoda:) W sumie to będzie bardziej komediowe przedstawienie. No bo w końcu zajęcia są w ramach festiwalu "TALIA", a to jak wiadomo festiwal komediowy:) A tak w ogóle to polecam serdecznie tan festiwal. Naprawdę warto zobaczyć jakąś sztukę. Może tarnowski teatr nie jest najbardziej znany w Polsce, ale akurat ten festiwal jest dość popularny:)
No ale wracając do warsztatów w teatrze:) Mam nadzieje, że jakoś to będzie i że nie zapomnę tekstu albo coś:)
I tak sobie pomyślałam, że to fajne uczucie chociaż w małym stopniu zacząć spełniać swoje marzenia i rozwijać swoje pasje:)
poniedziałek, 20 lutego 2012
Artysta czy umysł ścisły??
No tak i w tym właśnie problem.:) Bo jak tu się określić czy jest się duszą artystyczną, czy "ścisłowcem". No oczywiście bywają takie przypadki, że widzimy kogoś i od razu mówimy "Ten/ta to jest niepokorna dusza" czy "Od razu widać, że to artysta" itp. Łatwo też jest rozpoznać osobę mającą ścisły umysł, wszystko przelicza, rozkłada na składowe sił, bez problemu diagnozuje choroby itp. itd. Ale co jeśli komuś trudno jest się określić?? Co jeśli ma się dni kiedy bez problemu rozwiązujemy zadanko z matmy czy bez trudu wchodzi nam do głowy gegra. A za parę dni chwytamy ołówek i malujemy bez opamiętania czy włączamy muzykę i tańczymy kilka godzin. No i właśnie ja tak czasami mam. Wszyscy powtarzają, że w tym wieku powinnam już wiedzieć co mam robić. Mam myśleć o swojej przyszłości, wybrać zawód dzięki któremu będę mogła się utrzymać. A ja ciągle nie wiem co wybrać. Z jednej strony chciałabym być lekarzem. Iść na medycynę. Pomagać ludziom. Itp. Ale czasami marzę też żeby realizować pasje, zostać aktorem, zawalczyć o swoje marzenia, a może akurat, może się uda. Ale jeśli się nie wybiję to np. z samej gry w teatrze może być się ciężko utrzymać. Jest też fotografia. I tym też można zająć się na poważnie. Ale pozostaje pytanie czy jestem dość dobra. Czy moimi zdjęciami będę wstanie zarobić pieniądze?? A może pozostawić tą pasję i zająć się tym amatorsko dorabiając czasem kiedy nada się okazja. No tak coś trzeba będzie wybrać dopiero za kilka lat okaże się czy dobrze zrobiłam. Mam nadzieję, że tak.
Ale na razie rozkoszuję się feriami:)
Ale na razie rozkoszuję się feriami:)
sobota, 18 lutego 2012
Światowy Dzień Kota
Wczoraj 17 lutego obchodziliśmy Światowy Dzień Kota:) Tak naprawdę to pewnie mało kto wie, że coś takiego w ogóle jest. A warto pamiętać o tych kochanych futrzakach. Niektórzy wolą psy, ale ja tam kocham kociaki:) Te małe futrzate stworzonka, które tylko czekają na to żeby je pogłaskać, pobawić się z nimi włóczką.
Szkoda tylko, że czasami niektórzy właściciele zapominają o swoich pociechach. Decydują się na posiadanie zwierzaka, a potem o nim zapominają:( Czasami aż ciężko patrzeć na cierpienie zwierząt. Często słyszy się o tym że ktoś porzucił koty, czy zabił je lub ciężko poranił jedynie dla głupiej zabawy. Powinniśmy jak najwięcej mówić o takich incydentach. Nie tylko ludzie cierpią, zwierzęta też odczuwają ból. Czasami myślę, że może cierpią nawet bardziej niż my. Bezgranicznie nam zaufały, a my w tak okrutny sposób je ranimy. Często chciałoby się żeby taki człowiek poczuł to co czuło to zwierzę, może wtedy wreszcie uświadomilibyśmy sobie jak wielką krzywdę wyrządzamy tym zwierzętom!! Dlatego Warto przemyśleć swoje decyzje i pamiętać o kociakach nie tylko w ich dzień:)
A na koniec zdjątka moich futrzastych przyjaciół:)
Szkoda tylko, że czasami niektórzy właściciele zapominają o swoich pociechach. Decydują się na posiadanie zwierzaka, a potem o nim zapominają:( Czasami aż ciężko patrzeć na cierpienie zwierząt. Często słyszy się o tym że ktoś porzucił koty, czy zabił je lub ciężko poranił jedynie dla głupiej zabawy. Powinniśmy jak najwięcej mówić o takich incydentach. Nie tylko ludzie cierpią, zwierzęta też odczuwają ból. Czasami myślę, że może cierpią nawet bardziej niż my. Bezgranicznie nam zaufały, a my w tak okrutny sposób je ranimy. Często chciałoby się żeby taki człowiek poczuł to co czuło to zwierzę, może wtedy wreszcie uświadomilibyśmy sobie jak wielką krzywdę wyrządzamy tym zwierzętom!! Dlatego Warto przemyśleć swoje decyzje i pamiętać o kociakach nie tylko w ich dzień:)
A na koniec zdjątka moich futrzastych przyjaciół:)
Pozdrowionka dla wszystkich kociarzy:D
Subskrybuj:
Posty (Atom)








