poniedziałek, 20 lutego 2012

Artysta czy umysł ścisły??

No tak i w tym właśnie problem.:) Bo jak tu się określić czy jest się duszą artystyczną, czy "ścisłowcem". No oczywiście bywają takie przypadki, że widzimy kogoś i od razu mówimy "Ten/ta to jest niepokorna dusza" czy "Od razu widać, że to artysta" itp. Łatwo też jest rozpoznać osobę mającą ścisły umysł, wszystko przelicza, rozkłada na składowe sił, bez problemu diagnozuje choroby itp. itd. Ale co jeśli komuś trudno jest się określić?? Co jeśli ma się dni kiedy bez problemu rozwiązujemy zadanko z matmy czy bez trudu wchodzi nam do głowy gegra. A za parę dni chwytamy ołówek i malujemy bez opamiętania czy włączamy muzykę i tańczymy kilka godzin. No i właśnie ja tak czasami mam. Wszyscy powtarzają, że w tym wieku powinnam już wiedzieć co mam robić. Mam myśleć o swojej przyszłości, wybrać zawód dzięki któremu będę mogła się utrzymać. A ja ciągle nie wiem co wybrać. Z jednej strony chciałabym być lekarzem. Iść na medycynę. Pomagać ludziom. Itp. Ale czasami marzę też żeby realizować pasje, zostać aktorem, zawalczyć o swoje marzenia, a może akurat, może się uda. Ale jeśli się nie wybiję to np. z samej gry w teatrze może być się ciężko utrzymać. Jest też fotografia. I tym też można zająć się na poważnie. Ale pozostaje pytanie czy jestem dość dobra. Czy moimi zdjęciami będę wstanie zarobić pieniądze?? A może pozostawić tą pasję i zająć się tym amatorsko dorabiając czasem kiedy nada się okazja. No tak coś trzeba będzie wybrać dopiero za kilka lat okaże się czy dobrze zrobiłam. Mam nadzieję, że tak.
Ale na razie rozkoszuję się feriami:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz