poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Irlandia

Bez większych wstępów przejdę do opisywania pobytu w Irlandii. Będę wstawiać fotki i opisywać po kolei dni:)





Dzień pierwszy. Wracamy z lotniska, szybkie rozpakowanie, wrzucamy coś na ruszt i na spacer. Dublin nocą jest naprawdę cudowny. Ostanie zdjątko to nasz widok z okna. Czasami fajnie było usiąść i tak po prostu pooglądać nocne życie miasta, które w nocy było pełne energii:)









Nad morze. Piękna pogoda, morskie powietrze, piękne portowe miasteczko. Czego chcieć więcej?
Byliśmy nad klifami i szczerze mówiąc troszkę się bałam że zlecę, ale spoko jestem cała i zdrowa:)




Oj bolesny dzień. Graliśmy w jakąś dziwną grę irlandzką biegaliśmy z kijami i machaliśmy na wszystkie strony. Do tej pory mam siniaki, ale na szczęście nic sobie nie złamałam, zwichnęłam czy skręciłam. A potem byliśmy na największym stadionie w Irlandii i trzeba przyznać robi wrażenie:)







Wizyta w Guinessie (browarze). Spokojnie piwa nam nie dali spróbować:)
a później do parku na trawkę poleniuchować:) Szkoda, że u nas w Polsce nie ma takiego zwyczaju, że lunch i wszyscy kładą się na trawniczkach w parkach i odpoczywają. 






W muzeum baśni i nad kolejnym portowym miasteczkiem:)




Klify, Atlantyk i tulipany:) Ostatnie dni w mieście U2:)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz