O matko co za zwariowany dzień. Wszystko mnie dziś śmieszy. Śmieję się dosłownie ze wszystkiego. W sumie nie jest to takie złe. No bo w końcu śmiejąc się 15 min zyskujemy ileś tam minut życia dłużej. Jedyne co mnie martwi to, że śmiałam się też z dziwacznych żartów kumpla. No bo co niby jest śmiesznego w kawale:
-Co ma Małysz w domu??
-Ma łyżki.
No tak trochę mi teraz wstyd. No, ale głupawka wszystko tłumaczy. Oby :) No cóż jutro zapowiada się już mniej wesoły dzionek, jestem w szkole od 8 do 15:30. No a tu nie ma się już z czego cieszyć.
Pozdrowionka dla wszystkich tych którzy dziś też mieli głupawki :D
Pozytywna nutka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz