Wybrałam się dziś do kina z kumpelami. Nie było zbyt dużego wyboru w repertuarze więc poszłyśmy na Sherlocka Holmesa. Przyznam się, że nigdy nie czytałam książek o nim ani nie oglądałam filmów. Więc poszłam do kina zastanawiając się czy będę coś rozumieć z filmu. Jedyne co wiedziałam to to ,że Holmes jest detektywem i ma swojego kumpla. Ale na szczęście Gocha wiedziała to i owo więc ja i Agatka nie byłyśmy kompletnie zielone. W sumie to film okazał się całkiem ,całkiem. I wszystko byłoby super gdyby nie droga do domu. Jak wiadomo spadł śnieg no i zrobiło się ślisko. Ja oczywiście ubrałam buty na lekkim obcasiku no i ledwo co dotarłam do domu. Co chwilę balansowałam i starałam się utrzymać równowagę. Na szczęście obyło się bez wywrotki:D
No na dziś to koniec, miłej niedzieli :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz